Kiedy tylko na niego spojrzałam chciało mi się płakać. Żałowałam, że go poznałam, ale czasu nie cofnę. Próbowałam unikać jakiego kolwiek kontaktu z nim czy też rozmów, niestety nie było to możliwe. Gdy tylko wróciłam do domu opadłam na łóżko wzięłam laptopa i zalogowałam się na facebook-a. Jak zwykle on również spędzał czas po szkole na fejsie. Oczywiście jak zwykle do mnie napisał, gdy to zauważyłam w oczach nazbierały mi się łzy. Próbowałam się powtrzymać, lecz to na nic. Po dłuższej chwili odpisałam mu. On jak zwykle pytałam co u mnie, a ja po raz kolejny skłamałam pisząc, że wszystko okey. Dalej leżałam bezczynnie na łóżku z laptopem na kolanach. W oczach nazbierało mi się dużo łez, nie mogłam przestać o nim myśleć, tak bardzo mi na nim zależało, ale on nie zwracał na mnie większej uwagi. Jedyne co nas łączyło to krótkie bezsensowne rozmowy na facebook-u, albo w szkole. Wiele razy zastanawiałam się czy wyznać mu prawdę i przynzać się, że tak naprawde jest dla mnie ważniejszy niż zwykły kolega. Z moich myśli wyrwała mnie moja mama, która wróciła z pracy. Dziwnie się na mnie spojrzała i spytała :
- Magda, wszystko w porządku ?
Na co ja lekko przetarłam oczy i odpowiedziałam :
- Tak, wszystko dobrze, jestem tylko trochę zmęczona po szkole.
Mama wyszła z pokoju, a ja wróciłam myślami do niego. Odłożyłam laptopa, a do ręki wzięlam telefon. W uszy wsadziłam słuchawki i puściłam swoją ulubioną piosenkę One Direction ''Little Things". Ta piosenka mimo, że smutna poprawiała mi humor. Stwierdziłam, że muszę się przewietrzyć. Wsadziłam do kieszeni swój telefon, a z szuflady wyjełam ostatniego papierosa. Mimo, że mam dopiero 14 lat to popalam, moi rodzice nie wiedzą o tym źle się z tym czuje, ale robię to by się odstresować. Wyszłam z domu, udałam sie w stronę sklepu. Kupiłam w nim trzy Spray-e i poszłam w moje ulubione miejsce. Był to most, obok mostu stał wielki opuszczony dom. Zawsze chodziłam tam, gdy miałam gorszy dzień. Z torby wyjęłam wcześniej zakupione spray-e. Wziełam czarny spray lekko nim wstrząsnęłam i poczełam malować nim po owym budynku. Zamalowałam już połowę ściany, było mi lepiej. Przysiadłam opierając się o ścianę z kieszeni wyjęłam mojego papierosa i zapalniczkę. Odpaliłam papierosa i lekko się zaciągnęłam. W buzi poczułam smak papierosa, zbytnio go nie lubiłam ale on pomagał mi się odstresować i na chwilę zapomnieć o całym świecie. Robiło się ciemno, ale nie miałam zamiaru wracać do domu. Usiadłam opierając się o ścianę opuszczonego budynku i przysnęłam.
Mam nadzieję, że komuś się chociaż trochę spodoba :)
Lekko się zdziwiłam gdy zobaczyłam komentarz pod poprzednim postem :)
Zaczęłam piszczeć i wgl. xd #onlyme natchniło mnie to do napisania następnego imagina ! :) Więc oto i jest ;d za błędy przepraszam ^^
I dziękuję za komentarz i mojej ciotecznej siostrze która pomagała mi w pisaniu tego imagina <3 xx ~ Łori xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz