piątek, 28 grudnia 2012

Two.

Kiedy tylko na niego spojrzałam chciało mi się płakać. Żałowałam, że go poznałam, ale czasu nie cofnę. Próbowałam unikać jakiego kolwiek kontaktu z nim czy też rozmów, niestety nie było to możliwe. Gdy tylko wróciłam do domu opadłam na łóżko wzięłam laptopa i zalogowałam się na facebook-a. Jak zwykle on również spędzał czas po szkole na fejsie. Oczywiście jak zwykle do mnie napisał, gdy to zauważyłam w oczach nazbierały mi się łzy. Próbowałam się powtrzymać, lecz to na nic. Po dłuższej chwili odpisałam mu. On jak zwykle pytałam co u mnie, a ja po raz kolejny skłamałam pisząc, że wszystko okey. Dalej leżałam bezczynnie na łóżku z laptopem na kolanach. W oczach nazbierało mi się dużo łez, nie mogłam przestać o nim myśleć, tak bardzo mi na nim zależało, ale on nie zwracał na mnie większej uwagi. Jedyne co nas łączyło to krótkie bezsensowne rozmowy na facebook-u, albo w szkole. Wiele razy zastanawiałam się czy wyznać mu prawdę i przynzać się, że tak naprawde jest dla mnie ważniejszy niż zwykły kolega. Z moich myśli wyrwała mnie moja mama, która wróciła z pracy. Dziwnie się na mnie spojrzała i spytała :
- Magda, wszystko w porządku ?
Na co ja lekko przetarłam oczy i odpowiedziałam :
- Tak, wszystko dobrze, jestem tylko trochę zmęczona po szkole.
Mama wyszła z pokoju, a ja wróciłam myślami do niego. Odłożyłam laptopa, a do ręki wzięlam telefon. W uszy wsadziłam słuchawki i puściłam swoją ulubioną piosenkę One Direction ''Little Things". Ta piosenka mimo, że smutna poprawiała mi humor. Stwierdziłam, że muszę się przewietrzyć. Wsadziłam do kieszeni swój telefon, a z szuflady wyjełam ostatniego papierosa. Mimo, że mam dopiero 14 lat to popalam, moi rodzice nie wiedzą o tym źle się z tym czuje, ale robię to by się odstresować. Wyszłam z domu, udałam sie w stronę sklepu. Kupiłam w nim trzy Spray-e i poszłam w moje ulubione miejsce. Był to most, obok mostu stał wielki opuszczony dom. Zawsze chodziłam tam, gdy miałam gorszy dzień. Z torby wyjęłam wcześniej zakupione spray-e. Wziełam czarny spray lekko nim wstrząsnęłam i poczełam malować nim po owym budynku. Zamalowałam już połowę ściany, było mi lepiej. Przysiadłam opierając się o ścianę z kieszeni wyjęłam mojego papierosa i zapalniczkę. Odpaliłam papierosa i lekko się zaciągnęłam. W buzi poczułam smak papierosa, zbytnio go nie lubiłam ale on pomagał mi się odstresować i na chwilę zapomnieć o całym świecie. Robiło się ciemno, ale nie miałam zamiaru wracać do domu. Usiadłam opierając się o ścianę opuszczonego budynku i przysnęłam.
Mam nadzieję, że komuś się chociaż trochę spodoba :)
Lekko się zdziwiłam gdy zobaczyłam komentarz pod poprzednim postem :)
Zaczęłam piszczeć i wgl. xd #onlyme natchniło mnie to do napisania następnego imagina ! :) Więc oto i jest ;d za błędy przepraszam ^^
I dziękuję za komentarz i mojej ciotecznej siostrze która pomagała mi w pisaniu tego imagina <3 xx ~ Łori xx

piątek, 7 grudnia 2012

One.

Dzień jak dzień zwykły, nudny. Rano do szkoły, w szkole odpały z przyjaciółkami i innymi znajomymi.
Potem do domu, coś do jedzenia, lekcje, komp. I znów przypominasz sobie o nim.
Nie chcesz o nim pamiętać lecz to nie możliwe utkwił ci w głowie nie możesz o nim zapomnieć, to smutne lecz prawdziwe. Trudno się z tym pogodzić, ale cóż takie jest życie najwyraźniej tak ma być. Zawsze tłumaczysz sobie, że to tylko zauroczenie, że lada chwila ci przejdzie sama do końca w to nie wierzysz, ale starasz się zapomnieć. W końcu on nawet nie spojrzy na ciebie inaczej niż na koleżankę ewentualnie na przyjaciółkę. Wasze kontakty są dość dziwne niby się kolegujecie, a czasem obydwoje boicie powiedzieć sobie zwykłego "Cześć" na szkolnym korytarzu.Patrzysz na niego kiedy on jest czymś zajęty i nagle on zauważa, że się patrzyłaś, robi ci się głupio a on się najzwyczajniej w świecie do ciebie uśmiecha. W tym momencie w twojej głowie pojawia się milion myśli czy może on coś do ciebie czuje.., ale zaraz potem stwierdzasz fakt, że to tylko twoja bujna wyobraźnia. Odchodzi z sztucznym uśmiechem w końcu koleżanki i przyjaciółki nie pozwolą ci na to żebyś była smutna. Sztuczny uśmiech to twoje wyjście z takich sytuacji, boisz się przyznać przyjaciółką, że strasznie podoba ci się ten chłopak. Boisz się, że cię wyśmieją albo coś podobnego. Nie jest on zbyt ładny, mądry czy grzeczny, ale ty widzisz w nim to "coś" co sprawia, że na jego widok serce bije ci szybciej i cała się trzęsiesz. Nie wiesz co masz z tym dalej zrobić chcesz by on wyszedł z twej głowy, ale nie możesz przestać o nim myśleć. Cały czas masz przed oczami jego uśmiech, w uszach słyszysz jego głos.

Jeżeli wgl. ktoś to przeczyta to przepraszam za błędy :)
Mam nadzieję, że nie jest jakiś fatalny, wiem, że jest nie dopracowany, ale to mój pierwszy wpis i tak go pisałam z pewną dozą niepewności czy się nada . -.- ~ Łorii xx