W trakcie sensu zerkałem na Ari, widać było że w niektórych momentach się strasznie boi. Nie wiedziałem co zrobić, w momencie kiedy film zrobił się naprawdę straszny złapałem ją za rękę. Ona spojrzała na mnie i lekko się uśmiechnęła ja odwzajemniłem jej uśmiech, a on ułożyła głowę na moim ramieniu. I tak do końca seansu siedzieliśmy z splątanymi dłońmi, nie powiem podobało mi się to bo Ariana jest naprawdę śliczna.
Po zakończeniu seansu wyswobodziliśmy się z uścisku naszych dłoni i powolnym krokiem wraz z przyjaciółmi kierowaliśmy się w stronę McDonald'a.
- Ari, chyba bardzo się bałaś ?- zapytałem rozbawiony.
- Nie no coś ty, w ogóle się nie bałam, jestem już dużą dziewczynką i nie boję się horror'ów.- odpowiedziała równie rozbawiona całą tą sytuacją.
- Tak, na pewno byłaś tak dzielną, że musiałem Cię trzymać za rączkę.
Ariana szturchnęła mnie, a ja zacząłem się jeszcze bardziej śmiać, a ona wraz ze mną.
* Ari *
Podczas filmu strasznie się bałam w niektórych momentach, Marta siedziała gdzieś na końcu rzędu, a ja przy sobie miałam tylko Zayn'a i Niall'a. W pewnej chwili poczułam czyjąś dłoń na mojej. Spojrzałam na Niall'a bo to właśnie jego dłoń spoczęła na mojej i lekko się uśmiechnęłam, on odwzajemnił mój uśmiech więc delikatnie ułożyłam głowę na jego ramieniu. To był bardzo miły gest z jego strony, zupełnie się nie spodziewałam czegoś takiego, ale podobało mi się to. Chociaż mam małe wyrzuty sumienia, wczoraj całowałam się z Tom'em a dziś flirtuję z Niall'em. W sumie nie wiem czy wczorajsze pocałunki coś znaczyły, ale mimo wszystko czułam się trochę nie komfortowo. Po wyjściu z sali, Niall nabijał się ze mnie więc go lekko popchnęłam. Śmialiśmy się we dwoje jak głupi, w pewnym momencie poczułam na sobie wzrok moich wszystkich znajomych, patrzyli na nas jak na idiotów, więc szybko się ogarneliśmy Niall nie pozostał mi dłużny objął mnie ramieniem i obciążył mnie całym swoim ciężarem. Po chwili się ogarnął, ale dalej szliśmy objęci.
* Tom *
Stałem pod McDonald'em i czekałem na moich przyjaciół. Na szczęście udało mi się wyrwać na chwilę z domu, więc stwierdziłem że wpadnę i zjem z nimi coś. No a przede wszystkim chciałem spotkać z Arianą i pogadać z nią o tym co się wczoraj wydarzyło i czy to coś dla niej znaczyło, ale to co ujrzałem totalnie mnie zatkało. Miałem ochotę stamtąd wybiec, ale na moje nieszczęście Louise mnie zauważyła i zaczęła mi machać. Nie miałem wyjścia musiałem stać i patrzeć na to jak Niall z Ari idą w objęciach. Zabolało mnie to, myślałem że te pocałunki wczoraj coś dla niej znaczyły ale najwyraźniej się myliłem, ponad to Niall jest moim przyjacielem. Choć po chwili zdałem sobie sprawę, że nikt prócz mnie i Ariany nie wiem że coś między nami zaszło. Nie mogę mieć tego za złe Niall'owi, ale po niej się tego nie spodziewałem. Nim się obejrzałem koło mnie stali już moi przyjaciele.
- Co ty tu robisz Tom ?- zapytała uradowana Marta.- Udało mi się na chwilę wyrwać więc pomyślałem, że wpadnę do Was i razem zjemy coś w jakimś Fast Food'zie.- odpowiedziałem.
Kątem oka zauważyłem, że Arianie zrobiło się trochę głupio, ale zlałem to i po kolei przywitałem się z wszystkimi. Kiedy nadeszła pora na przywitanie się z Ari, podszedłem i przytuliłem ją nie pewnie.
* 10 minut później *
Zamówiliśmy już jedzenie i czekaliśmy na nie. Pech chciał, że nie zmieściliśmy się wszyscy przy jednym stoliku i Ari usiadła z Niall'em przy oddzielnym. Z mojego miejsca miałem na nich bardzo dobry widok co mnie nie cieszyło, gdyż oni ciągle się śmiali, i dobrze bawili a ja na to wszystko musiałem patrzeć. Kiedy Zayn przyniósł już nasze zamówienia Ariana podeszła do nas i zabrała jeden z zestawów i wróciła do swojego stolika. Nie wiedząc czemu cały czas ich obserwowałem, to jak się śmiali a nawet jak karmili się frytkami. Byłem tak potwornie zazdrosny o Ariane, że to aż przerastało mnie samego, miałem ochotę do nich podejść ale coś we mnie, mnie od tego powstrzymało.
* Ariana *
Z Niall'em bardzo miło spędzało mi się czas, ale ciągle czułam na sobie wzrok Tom'a. Nie wiem, może dla niego wczorajszy pocałunek rzeczywiście coś oznaczał. Nie chciałam teraz o tym, myśleć wystarczająco dobrze bawiłam się z Niall'em. Mimo bardzo krótkiej znajomości złapaliśmy dobry kontakt, opowiadał mi o sobie, o jego i Zayn'a zespole. Ja opowiedziałam mu trochę o sobie. Nagle podszedł do nas Tom i powiadomił nas, że wracamy już do domu. Chcąc, nie chcąc szybko wstaliśmy i udaliśmy się do wyjścia. W grupie szliśmy przez miasto przechodząc przez różne uliczki, każdy po kolei udawał się do swojego domu. W pewnym momencie zostałam sama z Tom'em, między nami była cisza, nagle złapałm go za rękę i pociągnęłam do parku który był zaraz obok mojego domu. Zaciągnęłam go na ławkę, kazałam mu usiąść. Usiadłam tak by mieć na niego dobry widok, i spojrzałam mu prosto w oczy, zaczęłam dialog :
- Wiesz, że musimy poważnie porozmawiać ?- zapytałam.
Tom unikał mojego wzroku lecz po wypowiedzianych prze ze mnie słowach spojrzał na mnie i odpowiedział.
- Ale o czym niby mamy rozmawiać ?
- Tom, proszę Cię nie udawaj dobrze wiesz. - odpowiedziałam na jego pytanie.
- Ja nic nie udaje, nie wiem jak ty ale ja nie widzę dalszego sensu ciągnięcia tej rozmowy.
- To chociaż mnie wysłuchaj, proszę.- powiedziałam błagalnym głosem.
- No więc słucham co takie ważnego masz mi do powiedzenia.
- Tom czy dla Ciebie te wczorajsze pocałunki coś znaczyły ?
- A dla Ciebie ?-uniknął odpowiedzi na moje pytanie.
- Czy gdyby nic dla mnie nie znaczyły, odwzajemniała bym je ?
- Czyli jednak coś znaczyły ?-spytał z nadzieją w głosie.
- Tak, a to co jest po między mną i Niall'em to tylko przyjaźń, nie myśl sobie, że jednego dnia całuje Ciebie a następnego kogoś innego i codziennie zmieniam sobie towarzystwo bo tak nie jest. Zależy mi na Tobie Tom, może krótko się znamy ale chyba czuję coś do Ciebie.- spuściłam głowę i wbiłam wzrok w moje dłonie.Nagle Tom lekko uniósł mój podbródek i wpił się w moje usta.
Sorki za spam, ale chciałam serdecznie cię zaprosić na mojego bloga :)
OdpowiedzUsuńhttp://memories-as-reason-to-life.blogspot.com/
+ Dodaje krótki wstęp aby cię zachęcić :D Liczę, że zostawisz swoją szczerą opinię x
'(...)Wyjąłem zniszczony zeszyt. Wróciły wspomnienia. Okładka od lat straciła swój blask przez codzienne czytanie zawartości. Była to moja ulubiona książka. Jej też. Otworzyłem na pierwszą stronę i przeczytałem:
'Historia naszej miłości. Kocham cię i na zawszę będę w twoim sercu. Jeśli zwątpisz wróć tutaj. Zawszę będę tu na ciebie czekać.
Twoja Justine.'
Uśmiechnąłem się. Kocham jej charakter pisma. Przewróciłem stronę dalej i zatonąłem w mojej ulubionej historii.'